maranatha.jpg
Start Szkoła Sobotnia Zdrowie i uzdrawianie Chwalmy Boga, dawcę wszelkich błogosławieństw
Chwalmy Boga, dawcę wszelkich błogosławieństw Drukuj Email
piątek, 26 marca 2010 09:37

Lekcja 1 — 3 kwietnia
Chwalmy Boga, dawcę wszelkich błogosławieństw!



STUDIUM BIEŻĄCEGO TYGODNIA: Mat./Mt 22,37-38; Rzym./Rz 12,1; Ef./Ef 2,8-9; 5,2; Kol./Kol 3,13; 2 Tym./2 Tm 1,9; 1 Jana/1 J 4,10.


TEKST PAMIĘCIOWY: „Błogosław, duszo moja, Panu i wszystko, co we mnie, imieniu jego świętemu!” (Ps./Ps 103,1).


MYŚL PRZEWODNIA: Zrozumienie miłości, mocy i majestatu naszego Boga powinno prowadzić nas do postawy wysławiania Go, nawet w najtrudniejszych chwilach życia.

W miarę jak za pomocą teleskopu Hubble’a obserwowano kolejne obszary wszechświata, tajemnice stworzenia jawiły się badaczom w coraz większym majestacie. Skoro ta nieograniczoność wszechświata jest niepojęta dla naszych ograniczonych umysłów, o ileż bardziej tajemniczy jest Stwórca, który — z natury rzeczy — musi być o wiele wspanialszy i genialniejszy, niż wszystko, co stworzył. Jeśli nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszechświata, jak moglibyśmy w pełni pojąć Tego, który stworzył wszechświat?
Sofar z Naama zadał pytanie Hiobowi:
— „Czy możesz zgłębić tajemnicę Boga albo zbadać doskonałość Wszechmocnego?” (Job/Hi 11,7).
Odpowiedź jest oczywiście przecząca.
Jakby tego było mało, ten sam Bóg, który stworzył wszechświat, w osobie Jezusa przyjął na siebie nie tylko człowieczeństwo, ale także wziął na siebie nasze grzechy. Bóg, który stworzył wszechświat, sam przyjął karę za nasze winy, aby obdarzyć nas wiecznym życiem.
Pamiętając tę prawdę, nie możemy odpowiedzieć na nią inaczej, jak tylko miłując Pana oraz wielbiąc i czcząc Go najlepiej, jak potrafimy.

NIEDZIELA — 28 marca
Nasz miłujący Bóg


Stwarzając ludzi obdarzonych zdolnością dokonywania wyborów natury moralnej, czyli zdolnych do posłuszeństwa albo nieposłuszeństwa wobec Niego, Bóg zadbał także o skutki ewentualnego złego wyboru dokonanego przez ludzi. To wyjście awaryjne nosi miano ewangelii, dobrej nowiny o tym, co Jezus uczynił dla nas, by przywrócić nam życie wieczne, do którego zostaliśmy stworzeni.

Przeczytaj 2 Tym./2 Tm 1,9. Zastanów się nad tym, co wynika z faktu, iż Bóg przygotował plan zbawienia jeszcze przed stworzeniem świata. Jak to, że On ułożył ten plan, zanim zaistnieliśmy, świadczy o Jego bezwarunkowej miłości do nas? Jak powyższy werset pomaga nam zrozumieć, czym jest łaska?

    

    

Wielka Boża miłość i łaska działały dla naszego dobra, zanim jeszcze zaistnieliśmy. Ewangelia była w pewnym sensie naszą gwarancją. Stwórca wiedział, co się wydarzy, a w swej miłości i mądrości ułożył plan zbawienia, by wyjść naprzeciw kryzysowi, gdy ten nastanie. Oczywiście w centrum tego planu jest śmierć Jezusa poniesiona za nas. Jedynym sposobem, w jaki możemy zostać odkupieni z naszego upadłego stanu, jest ofiara Chrystusa na krzyżu Golgoty, gdzie sam Bóg jako człowiek poniósł karę za nasze grzechy. Nic innego nie byłoby wystarczające. Nic innego nie mogłoby nas zbawić. Choć cena była ogromna, Jezus nie wahał się jej zapłacić za nas.

Jak mamy odpowiedzieć na tak wielką miłość Boga do nas? Zob. Ef./Ef 4,32; 5,2; Fil./Flp 2,5-8; Kol./Kol 3,13. Jakie podstawowe przesłanie zawierają wszystkie wymienione wersety?

    


    

Bezwarunkowa miłość jest pojęciem obcym człowieczemu sercu. Wszystkim ludzkim poczynaniom towarzyszą niemal zawsze jakieś ukryte egoistyczne motywacje. Jednak gdybyśmy mieli czekać, aż nasze motywacje będą absolutnie czyste, mogłoby się okazać, że się nie doczekamy. Ile czasu powinniśmy spędzać, rozmyślając nad charakterem Chrystusa? Jak pomogłoby to nam nauczyć się postępować bardziej zgodnie z tą bezwarunkową miłością, która została nam ukazana w Jezusie?

PONIEDZIAŁEK — 29 marca
Bóg łaski


„Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (Ef./Ef 2,8-9). Podsumuj własnymi słowami znaczenie tego stwierdzenia. Odpowiedz na pytania: Dlaczego zbawienie musi być przez wiarę, a nie z uczynków? Dlaczego uczynki nie mogą nas zbawić? Zob. Gal./Ga 3,21.

    

    

Pewien młodzieniec chory na padaczkę dostał ataku i upadł na tory nowojorskiego metra w chwili, gdy do stacji zbliżał się pociąg. Jakiś nieznajomy człowiek rzucił się bez wahania w dół i położył się obok epileptyka, przytrzymując go tak, by miotany konwulsjami nie podniósł głowy, póki pociąg z piskiem nie zahamował. Wtedy zawołał:
— Jesteśmy cali!
Jego odważny i pełen poświęcenia czyn był tym, co uratowało młodego mężczyznę przed pewną śmiercią. Jakaż to znakomita ilustracja łaski i niezasłużonej przysługi — tego, co Jezus uczynił dla nas. Wyobraź sobie, jak wdzięczny był ów młodzieniec człowiekowi, który uratował mu życie. O ileż bardziej my mamy powody, by być wdzięczni Chrystusowi za to, co dla nas zrobił!
Jedno z najważniejszych pytań do nas wszystkich jest następujące: Jak mamy okazać tę wdzięczność? Nie wystarczy mówić o tym, że jesteśmy wdzięczni Jezusowi i miłujemy Go za to, co zrobił. Próbą prawdziwości naszej wiary są czyny, których nie kojarzymy z zasługami zbawczymi (bo nimi nie są i być nie mogą), ale dokonujemy ich, bo jesteśmy wdzięczni Bogu i wielbimy Go za to, co otrzymaliśmy, i co zostało nam obiecane w Jezusie.
Czasami nie jest nam łatwo w pełni docenić to, co Chrystus dla nas uczynił. Gdy pewien nauczyciel starał się wyjaśnić uczniom w szkole adwentystycznej, na czym polega plan zbawienia, pewien chłopiec zabrał głos i powiedział:
— Nie zrobiłem nic takiego, bym zasłużył na śmierć.
Jednak wszyscy zasługujemy na śmierć. A może należałoby zapytać: Co takiego zrobiliśmy, czym zasłużyliśmy, by żyć? Czym mielibyśmy zasłużyć na życie wieczne? Co takiego jest w nas, by Bóg miał się czuć zobowiązany zbawić nas?

Zastanów się nad powyższym akapitem. Jakie odpowiedzi nasuwają ci się na zadane w nim pytania? Co zrobił każdy z nas, by zasłużyć na życie wieczne? Kto z nas jest na tyle godny, iż zasługiwałby na to, by Jezus umarł za niego? Jak odpowiedzi na te pytania pomagają ci zrozumieć, że powinniśmy być wdzięczni za zbawienie z łaski? Co ważniejsze, jak twoje czyny świadczą o tej wdzięczności?


WTOREK — 30 marca
Związek oparty na miłości


Zapytany o najważniejsze przykazanie, Jezus odpowiedział: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie” (Mat./Mt 22,37-38)? Co oznacza to przykazanie? Jak możemy je zachowywać?


Pomyśl, jak wiele wynika z tych słów. Według Mistrza z Nazaretu, najważniejszym przykazaniem nie jest nakaz świętowania soboty ani nawet zakaz zabijania, cudzołóstwa czy kradzieży. Przeciwnie, najważniejszym ze wszystkich przykazań jest to, które najbardziej dotyczy naszego serca, naszej duszy. To przykazanie dotyczy naszego wnętrza, a nie zewnętrznych czynów, mimo że są one ważne.
Jeśli najważniejsze przykazanie dotyczy naszej miłości do Boga, to podstawą wszystkich przykazań jest więź. Czym bowiem jest miłość, jeśli nie więzią, w której miłujemy Zbawiciela ponad wszystkich i wszystko?

Dlaczego miłość do Pana jest najważniejszą ze wszystkich więzi? Dlaczego ma tak zasadnicze znaczenie? Jakie duchowe niebezpieczeństwa wynikają z miłowania czegokolwiek lub kogokolwiek bardziej niż Boga?

    

    

Bóg od początku zaplanował, iż ludzkość będzie miała szczególną więź z Nim. Jego zamiarem było dać ludziom wyższy poziom świadomości, niż ten, jaki był dostępny pozostałym ziemskim stworzeniom. Ta prawda znajduje odzwierciedlenie już w 1 Mojż/Rdz 1,26: „Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi
i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi”. Żadne z pozostałych istot żywych nie zostało stworzone na podobieństwo Boga ani nie otrzymało powołania takiego jak ludzie. Dlatego ludzie są kimś więcej niż bardziej rozwiniętymi małpami, istnieje bowiem ogromna różnica jakościowa między ludzkością a pozostałymi stworzeniami Pańskimi na ziemi. Jesteśmy kimś szczególnym, a przejawia się to między innymi w więzi z Bogiem opartej na miłości, do której jesteśmy powołani — więzi, której nie są w stanie doświadczać zwierzęta ani rośliny.

Jakie jest twoje doświadczenie w miłowaniu Boga? Skąd wiesz, że miłujesz Go? Napisz w kilku zdaniach, co to oznacza i jak ta miłość cię zmienia. Przedstaw swoje spostrzeżenia w klasie.

ŚRODA — 31 marca
Wielbij Pana


„Bądź radosny w Bogu. Chrystus jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. Patrz w kierunku światłości. Przyzwyczajaj się do wypowiadania słów uwielbienia dla Boga. Czyń innych szczęśliwymi. To jest twoje najważniejsze zadanie. Wzmocni to twoje najlepsze cechy charakteru. Otwórz okna duszy szeroko ku niebu i wpuść blask sprawiedliwości Chrystusa. Rano, w południe i wieczorem twoje serce może zostać napełnione jasnymi promieniami niebiańskiego światła” (Advent Review and Sabbath Herald, 7 IV 1904). Jak słowa te mogą się stać rzeczywistością w twoim życiu?


Niewątpliwie jako chrześcijanie mamy wiele powodów, by wielbić Boga. Bez względu na życiowe zmagania, lęki, cierpienia, straty i rozczarowania mamy wiele powodów, by okazywać Mu wdzięczność. Przecież bez względu na to, w jakiej obecnie jesteśmy sytuacji, w końcu mamy nadzieję — więcej, obietnicę — wiecznego życia w Jezusie, nadzieję i obietnicę, że „śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły” (Obj./Ap 21,4). Już to samo, pomijając wszystkie inne powody, wystarczy, byśmy nieustannie wielbili Zbawiciela.

Jakiekolwiek obecnie toczysz zmagania, za co możesz być wdzięczny Bogu i wielbić Go? Sporządź listę twoich osobistych powodów do okazywania wdzięczności Stwórcy.

    

    

    

    

Zanim będziemy w stanie szczerze wielbić Boga, musimy osobiście doświadczyć Jego dobroci. Musimy osobiście poznać Pana i realność Jego miłości do nas jako pojedynczych osób. To jest coś, co Bóg pragnie objawić każdemu, kto jest otwarty na Jego kierownictwo. Jedynie nasze uparte serca i cielesne usposobienia powstrzymują nas od osobistego poznania dobroci i miłości Zbawiciela. Ale gdy raz poznamy tę dobroć i miłość, nie będziemy mogli nie wielbić naszego Pana.

Jak — pomimo wszelkich prób i cierpień, przez które przechodzisz — uczysz się coraz lepiej zachowywać w swoim życiu postawę wdzięczności i wielbienia Pana?


CZWARTEK — 1 kwietnia
Rozumna służba


„Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (Rzym./Rz 12,1 Biblia Tysiąclecia).

Jak dotąd mówiliśmy o tym, że Bóg jest istotą pełną miłości i łaski, pragnącą mieć szczególną więź z nami — łączność, której nie mają z nim żadne inne istoty na ziemi. Sednem naszej więzi z Nim jest śmierć Chrystusa na krzyżu i plan zbawienia, jako że ze wszystkich powodów do miłowania Boga właśnie ofiara Jezusa jest powodem najważniejszym.

W jaki sposób 1 Jana/1 J 4,10: „Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze”, oddaje istotę tego, co to znaczy miłować Boga?


Gdy kogoś miłujesz, słowa pochwały i uznania są czymś naturalnym. Gdy jako chrześcijanie oddajemy serca Panu, otrzymujemy w darze Ducha Świętego, który napełnia nas głębokim poczuciem wdzięczności dla Boga. Z takiej postawy emanuje chwała i uwielbienie dla Niego.
Jednak istnieje jeszcze jeden ważny punkt, który wielu wydaje się przeoczać. Otóż prawdziwe uwielbienie dla Boga obejmuje całego człowieka. To znaczy, wielbimy Pana nie tylko duchowo, emocjonalnie i umysłowo, ale także czynem. Wyrażamy uwielbienie dla Niego jako Stwórcy i Odkupiciela między innymi przez praktykowanie zdrowych nawyków, które dają nam jasność umysłu i wewnętrzną równowagę.
Naukowcy odkryli, że zachodzą niesamowite zmiany fizyczne w mózgu wraz z wyrabianiem się nawyków. Na przykład narkotyki powodują w mózgu takie zmiany, które sprawiają, że nałóg staje się bardzo silny. Także upośledzenie funkcjonowania układu krążenia wpływa istotnie na funkcjonowanie mózgu. Choroby takie jak alzheimer wynikają z uszkodzenia komórek mózgu. Oczywiste jest, iż od naszego fizycznego stanu zależą nasze umysłowe, emocjonalne i duchowe więzi. Wiele pokarmów i napojów, spożywanych nawet okazjonalnie, może mieć istotny wpływ na nasz stan fizyczny. Jednak stają się one prawdziwym problemem, gdy ich spożywanie przeradza się w nawyk (nałóg). Tak więc pamiętajmy, że wielbimy Boga całą osobą, i mamy składać wszystko, także ciało, jako żywą ofiarę dla Niego.

Zastanów się nad ideą wielbienia Boga w naszym ciele. Co może to oznaczać? Jak wybór właściwego stylu życia może być sposobem uwielbiania Pana? Jak złe decyzje w kwestii stylu życia mogą być przejawem wyparcia się Go?

PIĄTEK — 2 kwietnia

DO DALSZEGO STUDIUM:

Rozdział Namaszczenie Dawida, w: Ellen G. White, Patriarchowie i prorocy, wyd. V, Warszawa 2006, s. 480-483.


„Dawid, w rozkwicie i sile swych młodzieńczych lat, był przygotowywany do zajęcia wysokiej pozycji wśród wielkich tego świata. Jego talenty, jako cenne dary od Boga, były używane, aby wychwalać wspaniałość boskiego Dawcy. Okazje do rozmyślania i zadumy uszlachetniały go; nabył takiej mądrości i pobożności, że stał się umiłowanym Boga i aniołów. Gdy rozmyślał o doskonałości swego Stwórcy, miał coraz jaśniejsze wyobrażenie o Bogu. Niezrozumiałe sprawy były jasne, trudne kwestie stawały się łatwe, pozorne sprzeczności się wyjaśniały, a każdy promień nowego światła wywoływał nowe fale uniesienia i słodsze hymny oddania ku chwale Boga i Odkupiciela. Miłość, która go pobudzała, smutki, które go dręczyły, zwycięstwa, które odniósł, to wszystko było tematem jego rozmyślań, a gdy dostrzegał miłość Bożą na każdym kroku, w całym swoim życiu, jego serce drżało z żarliwego uwielbienia i wdzięczności, głos brzmiał coraz wspanialszą melodią, a harfa dźwięczała coraz pełniejszą radością. Młody pasterz nabierał siły i wzbogacał swą wiedzę, ponieważ Duch Pański był z nim” (tamże, s. 482-483).

PYTANIA DO DYSKUSJI


1.    Omówcie wasze odpowiedzi na pytanie, co to znaczy miłować Boga. Jak my, jako upadłe istoty, miłujemy Stwórcę? Jak miłość do Pana różni się od miłości do ludzi i rzeczy?


2.    Dlaczego uwielbianie Boga jest dla nas ważne? Jak oddawanie Mu czci przybliża nas do Niego? Dlaczego oddawanie chwały Panu jest szczególnie ważne w trudnych czasach? Co jest potrzebne, byśmy potrafili chwalić Go w chwilach złych?


3.    Jak podkreślaliśmy w tym tygodniu, zbawienie jest wyłącznie przez wiarę. Nikt z nas nie jest tak dobry, by zasługiwać na zbawienie. Ponadto nikt z nas nigdy nie będzie w stanie sam siebie uczynić tak dobrym, by na nie zasłużyć. Zbawienie musi być darem miłującego i łaskawego Boga dla upadłej ludzkości, która uległa zepsuciu przez grzech i sama w sobie nie ma nic do zaoferowania Panu. A jednak raz po raz Biblia wzywa nas do posłuszeństwa Bogu. Innymi słowy, choć nie jesteśmy zbawieni przez uczynki, to jednak uczynki są niezbędne, aby przyjąć i mieć zbawienie. Jak rozumiemy związek wiary i uczynków? Jak możemy się nauczyć wielbić Zbawiciela i objawiać naszą miłość do Niego przez nasze uczynki, a jednocześnie nie wpadać w pułapkę wierzenia, iż dobre uczynki nas zbawiają?

 


webmaster | kontakt | mapa strony | copyright © 2002-2014 by maranatha.pl