Miłość od A do Z. Camp Diecezji Południowej Wisła 2014

Bóg jest cudowny i Bóg jest miłością. Tego w niezwykły sposób mogli doświadczyć uczestniczy odbywającego się w Wiśle w dniach od 3 do 9 sierpnia 2014 roku Campu Diecezji Południowej.

Pomimo zmiennej pogody mogliśmy każdego dnia doświadczać niezmienności Bożej miłości wyrażanej tak wspaniale i tak różnorodnie.

W kazaniu inaugurującym Camp pastor Piotr Stachurski nawiązał do świętych zgromadzeń ludu Bożego opisanych w Biblii, które były inspiracją do szukania Boga na nowo w swym życiu, do poświęcenia się Jemu, oraz chodzenia z Bogiem w bliskiej przyjaźni, wyrażając życzenie, by takim było i to wiślańskie zgromadzenie. Hasło campu miało skupić naszą uwagę na Zbawicielu. On bowiem jest alfa i omega (to odpowiednio pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu), i dlatego równie dobrze można je odczytać, jako: Chrystus A i Z, bądź: Chrystus od A do Z, ponieważ poznawanie i doświadczanie całkowitej pełni oraz niezwykłej różnorodność Bożej miłości objawionej w Panu Jezusie było naszym najważniejszym celem.

Każdy dzień był pełen Bożych błogosławieństw, które mogliśmy odbierać również poprzez przygotowany program prowadzony w Domu Modlitwy. Dzień rozpoczynaliśmy czasem modlitw, po którym następowało nabożeństwo poranne prowadzone przez pastora Marcina Knapika. Codziennie mieliśmy również czas, w którym siostra Beata Głowacka w ramach „Kąciku zdrowia” przedstawiała ważność wpływu stylu życia jaki prowadzimy na płaszczyźnie fizycznej na naszą duchowość i praktyczną pobożność. Stałym punktem programu były również poranne wykłady prowadzone przez pastora Jacka Mattera. Jako, że nasz camp z założenia był campem rodzinnym tematyka tych wykładów obejmowała szeroko pojęte zagadnienia związane z małżeństwem oraz rodzicielstwem, jak choćby: czym kierować się wybierając życiowego partnera, na czym polega wyjątkowość małżeństwa, jak rozwiązywać sytuacje konfliktowe oraz czym jest prawdziwe przebaczenie. Po wykładzie był czas na różnorodne warsztaty. Wiele z nich prowadził pastor Matter, a były one pogłębieniem i rozszerzeniem treści wcześniejszego wykładu. Podczas campu odbyły się również bardzo interesujące warsztaty prowadzone przez siostrę Joannę Jankowską oraz jej syna Juliusza dotyczące istotnego zagadnienia muzyki, związanych z nią błogosławieństw ale również wielu niebezpieczeństw. Przez dwa dniu w pobliskim Technikum Gastronomicznym siostra Beata Głowacka prowadziła praktyczne warsztaty kulinarne, w których udział brali nie tylko uczestnicy campu ale również inne osoby, które odpowiedziały na zaproszenia.

Wielkim błogosławieństwem był udział w campie licznego grona dzieci. Codzienne inspirujące i uduchowione zajęcia z nimi prowadzone były przez siostry: Renatę Stachurską, Dorotę Smyk, oraz Dorotę Knapik. Efekty ich służby oraz zaangażowania dzieci mogliśmy odbierać oglądając każdego wieczoru ciekawe i pełne dziecięcej pomysłowości programy. W trakcie campu nie zabrakło czasu na ruch, a wielu z chęcią stawało do gry przy stole do tenisa stołowego, bądź uczestniczyło w meczach siatkówki. Jednego popołudnia zorganizowana została również wycieczka na Równicę – szczyt w Beskidzie Ślaskim, w której jako przewodnik przybliżający również historię tego niezwykłego miejsca służył pastor Dariusz Lazar. Znajdujące się na stoku Równicy słynne miejsce ‘przy Kamieniu” było w czasach prześladować religijnych szczególnym miejscem protestanckich spotkań na modlitwy oraz nabożeństwa odprawiane pod gołym niebem.

Naszym ogromnym pragnieniem było również dzielenie się Bożą miłością z innymi, dlatego podejmowaliśmy różnorodne działania ewangelizacyjne. Już przed campem w Wiśle odbył się tygodniowy obóz misyjny, a podczas campu kontynuowana była praca z literaturą, którą koordynował Dyrektor campu – brat Marek Kroczyk. Dzięki Bożej łasce rozpowszechnione zostało tysiące egzemplarzy cennych książek i broszur. Spośród wielu przeżytych w tej służbie doświadczeń pragnę wspomnieć jedno, gdy siostra Marzena Gierak podchodząc z informacją o książce „Wielki bój” do dwóch pań (jak się wkrótce okazało były to matka i jej dorosła córka), pierwszymi słowami, które usłyszała od nich były słowa – „wszędzie”. I choć w pierwszej chwili trudno było ze słów mówionych w pełni stwierdzić czy mówią o książce, czy ogólnej o  sytuacji na świecie, to ich następne słowa wszystko wyjaśniły: „byliśmy nad morzem –, jesteśmy w Wiśle –”. W istocie, starsza kobieta zakupiła tę książkę w ubiegłym roku nad Bałtykiem, by wraz ze swym mężem przeczytać ją z wielką uwagą. W pewnym momencie rozmowa skierowana została na ważność Bożych przykazań, również na przykazanie dotyczące świętości dnia sobotniego. Wtedy okazało się, iż kilka tygodni wcześniej czytając Biblię odkryli zapisaną w niej treść niezmiennych Bożych przykazań, różną od tej znanej z tradycji i poważnie zastanawiali się co powinni w związku z tym uczynić. Słowa kierowane przez naszą siostrę były dla nich niezwykłą odpowiedzią.

Każdego wieczoru w pięknym wiślańskim amfiteatrze miały miejsce również wykłady pt. „Miłość inna niż wszystkie”. Tematem wykładów prowadzonych przez pastora Piotra Stachurskiego była Boża miłość, która w niezwykły a jednocześnie prosty sposób może codziennie objawiać się w małżeństwie i rodzinie. Sięgając do Pisma Świętego jako najlepszego źródła inspiracji oraz mądrości w życiu rodzinnym odkrywaliśmy prawdy objawiające Jego niezwykłą miłość. Licznie zgromadzeni uczestnicy wysłuchać mogli pięknych pieśni śpiewanych przez Joannę Zbierską, zespół z Czechowic-Dziedzic, zespół ze Skoczowa, Mario Diaza, Aleksandrę Smyk, oraz zespół Genezaret, a także utworów instrumentalnych wykonanych przez Joannę Jankowską i Julię Stachurską.

Bezpośrednio po wykładzie bracia oraz siostry podchodzili do przybyłych osób z prezentem książkowym, by porozmawiać, czasem również modlić się. To jedna z takich rozmów pozwoliła poznać pewnego pana, który zjawił się na pierwszym wykładzie „przypadkowo”. Wyszedł bowiem z domu, by kupić alkohol, po czym wracając obok amfiteatru wszedł i usiadł, by posłuchać. Duch Święty działał na jego serce tak, iż przychodził również na kolejne wykłady, by wreszcie w sobotę wziąć udział w nabożeństwie w Domu Modlitwy w Wiśle. Mogliśmy doświadczać naprawdę wielu tych „mniejszych” i „większych” cudów Bożej miłości. Bóg chętnie i hojnie wysłuchiwał naszych modlitw. Wielce błogosławionym przeżyciem dla wszystkich, którzy tego doświadczyli był udział w szczególnej grupie modlitewnej. Otóż każdego dnia, w czasie trwania wykładu, w pokoju na zapleczu amfiteatru zbierała się grupa kilku osób, by przez cały ten czas od momentu rozpoczęcia aż do zakończenia spotkania – modlić się gorliwie o Bożą obecność i Jego działanie na serca wszystkich zgromadzonych. Odpowiedzi Pana Boga i wpływ Jego Ducha były prawdziwie wspaniałe.

Poza osobami zgromadzonymi w amfiteatrze wykładów wysłuchać mogli również ci, którzy w pobliskich barach spożywali posiłki oraz ci, którzy spacerowali okalającymi amfiteatr alejkami, bowiem odpowiednie nagłośnienie powodowało, iż słyszalność była bardzo dobra również w pewnej odległości. Jeden z braci ze zboru wiślańskiego zaprosił na spotkania swego rodzonego brata licząc na jego przybycie, tym bardziej, iż ów zaproszony mieszkał w bloku znajdującym się niedaleko amfiteatru. Chociaż nie przybył na spotkanie do amfiteatru, to gdy nasz brat zatelefonował, by dowiedzieć się o powód nieobecności w odpowiedzi usłyszał: „postawiłem krzesło na moim balkonie, usiadłem i uważnie wysłuchałem całego wykładu”. Cóż, jedynie nasz Bóg wie, do ilu jeszcze osób docierały wyśpiewywane i mówione słowa.

Sobota, 9 sierpnia była czasem uroczystego nabożeństwa ale również i zakończenia campu. Do Domu Modlitwy w Wiśle przybyło wiele osób również i z okolicznych zborów, ale także goście z najodleglejszych nawet rejonów diecezji. Kazaniem Słowa Bożego służył pastor Wasyl Bostan, który zwrócił uwagę na ważność odpowiedzi serca człowieka na miłość Bożą. Bowiem, jak rodzic pragnie odbierać miłość swego dziecka, tak i Pan Bóg pragnie naszej reakcji wyrażanej miłości w odpowiedzi na to, co On uczynił i czyni dla nas. Czas popołudniowy wypełniły wspomnienia. A powód, w istocie, był niecodzienny. Otóż bowiem 30 lat temu, w roku 1984 miał miejsce poprzedni camp w Wiśle. Wspólne oglądanie filmu „Dzisiaj pada deszcz…”, będącego relacją tamtych wydarzeń, a wśród nich i uroczystości chrztu około 140 osób, było niezwykłym przeżyciem. Dla wielu tym bardziej, iż przed trzydziestoma laty byli uczestnikami tamtego jakże deszczowego ale i błogosławionego spotkania. Nie zabrakło wiec rozpoznawania znajomych bądź i siebie na nagraniu, osobistych wspomnień, relacji oraz refleksji.

Zakończenie dnia sobotniego, oraz jednocześnie tegorocznego campu upłynęło w duchu ogromnej wdzięczności, wielu podziękowań, nade wszystko kierowanych do tego, dzięki któremu dzieje się wszelkie dobro w naszym życiu – do naszego Stworzyciela i Zbawiciela, tego który jest alfa i omega, A i Z, który jest miłością. Tylko naszemu Bogu niech będzie wszelka chwała.

(Drodzy, poniżej wysłuchać można odbywających się podczas campu wykładów „Miłość inna niż wszystkie”. Niestety jakość pierwszych dwóch nie jest najlepsza, natomiast trzy kolejne nagrane są w bardzo dobrej jakości.)

Nr wykładu Tytuł Wielkość
1 On i ona 97 MB
2 Zawsze szczęśliwe małżeństwo 91 MB
3 Jak wychować kochające dzieci? 113 MB
4 Konflikty. Czy może być lepiej? 103 MB
5 Na dobre i na złe 105 MB

Autor: Piotr Stachurski