Szkolenie Pathfinder w Pszczynie

1226 km od Odessy i 7271 km od granic muru Chińskiego spotkali się Pathfindersi z południa! Co Oni tam robili?! Uczyli się liderowania!

Pamiętnikowe powiedzenie „Ucz się, ucz bo nauka to potęgi klucz” staje się w końcu prawdziwe! Bo kto wie –  może właśnie wśród tych ludzi jest przyszły komendant Pathfindersów w Polsce, a może i nawet na świecie…

Rozpoczęliśmy razem z zachodem słońca. Wspólnie z młodzieżą z Pszczyny przywitaliśmy sabat. A po wspólnej kolacji czekało nas tajemnicze i pełne symboliki świecowisko.

Sobota była bardzo napiętym dniem. Prócz nabożeństwa,  które wspólnie prowadziliśmy, czekała nas cała masa zajęć. Prócz wykładów, które zdołały nas wiele nauczyć, mogliśmy wysłuchać słów naszego gościa z Papui i Nowej Gwinei. Ed – bo tak ma na imię – pokazał nam zdjęcia i opowiedział jak harcerstwo działa poza granicami naszego kraju.

Niedziela również była intensywna. Mogliśmy nie tylko stanąć oko w oko z ważącymi tonę żubrami, ale i przyswoić kolejne działy wiedzy harcerskiej.
To pierwsze szkolenie liderów Pathfinder w Pszczynie zdecydowanie uważamy za udane.
Na kolejnym nie może i Ciebie zabraknąć w mieście, które ma 5127 hektarów lasów i gruntów leśnych.

Z harcerskim pozdrowieniem,
Czuwaj!
Dh Sandra

P.S. Dziękujemy cioci Renacie za uciszenie naszych brzuchów, które momentami strasznie burczały.

Foto: Klaudia Owczarek, Daniel Hubczyk

Autor: Sandra Kocjan