„Tak biegnijcie abyście nagrodę zdobyli…” czyli Danielki jeszcze bardziej na sportowo!

Pierwszy turnus wakacji sportowo-misyjnych w Danielkach miał położony większy niż zazwyczaj nacisk na aspekt sportowy.

Trener Jacek Jaworski zorganizował nam specjalistyczne testy sprawnościowe by wyznaczyć każdemu tętna progowe do treningu. Uczyliśmy się biegać z pulsometrami.

Każdego dnia mieliśmy rozgrzewkę ogólnorozwojową i różne zajęcia sportowe rozwijające naszą koordynację, siłę lub wytrzymałość.Byliśmy też w parku linowym. Część grupy miała dodatkowy trening polegający na zdobyciu w szybkim tempie szczytu górskiego. Codziennie rano robiliśmy test ortostatyczny, by monitorować poziom naszego zmęczenia. Wszystko przygotowywało nas do ostatecznego celu sportowego, którym był bieg na 7 km w Limanowej. Jako grupa sportowa MAKS zdobyliśmy tam nagrodę za najliczniejszą drużynę, a dwie uczestniczki uzyskały drugie miejsca w swoich kategoriach wiekowych. Wszystkie te zmagania sportowe staraliśmy się równocześnie odnosić do naszej duchowości. Hasłem obozu były słowa Apostoła Pawła: ,,Tak biegnijcie abyście nagrodę zdobyli”. Na podstawie codziennych zajęć, a szczególnie ostatniego biegu staraliśmy się znaleźć odpowiedź na pytanie: ,,Co jest potrzebne do zwycięstwa?”. Pod koniec obozu uczestnicy stwierdzali, że aby wygrać bieg życia potrzebna jest: wiara, siła, chęci, wytrwałość, Bóg i jego pomoc, modlitwa, współpraca, determinacja, trening, decyzje, zaangażowanie, regeneracja, spryt, silny charakter, sprzyjające warunki, wiara w siebie, nadzieja i poczucie humoru.

W czasie wieczornych nabożeństw rozważaliśmy elementy zbroi chrześcijanina z Ef. 6,10-17 i zbroi Boga z Iz. 59,17. Rano rozważaliśmy fragmenty Biblii mówiące o wykorzystaniu w życiu poszczególnych elementów zbroi i od razu przypasywaliśmy miecz Ducha ucząc się wersetów biblijnych na pamięć. W czasie misji spotykaliśmy wielu ludzi z problemami zdrowotnymi, którzy prosili o modlitwę więc walczyliśmy o nich w naszych modlitwach. Poza tym nawet najmłodsi z nas mieli okazję przeprowadzić ankietę z napotkanymi osobami. Byliśmy także w odwiedzinach u zaprzyjaźnionej rodziny z Podwilka. W sobotę zorganizowaliśmy nabożeństwo w Danielkach i było ono poprowadzone w pełni przez młodzież. Najbardziej z obozu zapamiętana zostanie: praca w grupach, bieg w Limanowej, zbroja, park linowy, ogniska, odwiedziny u zaprzyjaźnionej rodziny, rozgrzewki poranne, zawarte przyjaźnie, misja, doświadczenia z Bogiem, spacery i zdjęcia. Dzięki temu obozowi mogliśmy prawdziwie i osobiście doświadczyć Bożego działania i każdy mógł pozwolić Bogu coś w sobie zmienić. Otrzymaliśmy też wiele duchowych lekcji i wierzymy, że w odpowiednim momencie Bóg pozwoli każdemu z nas je sobie przypomnieć.

Patrząc z perspektywy młodego lidera naprawdę warto było zorganizować ten obóz, ale nie było łatwo go poprowadzić… Musieliśmy wieczorami usilnie się modlić o Boże prowadzenie i mądrość. Poza tym dostaliśmy tym razem dużo więcej odpowiedzialności. To sprawiło, że obóz był bardziej wartościowy i wiele nam dał, ale był też bardzo wyczerpujący. Myślę jednak, że warto było tego doświadczyć.

Więcej zdjęć będzie można już niedługo obejrzeć na naszym blogu: www.misjamlodziezy.wordpress.com

Autor: Maria Jawroska-Trzop   

Invalid Displayed Gallery