Sprawozdanie z Diecezjalnego Campu Misyjnego
Camp misyjny na Ponidziu był wydarzeniem niezwykłym. Zgromadził w jednym miejscu kochających misję w różnym wieku, od tych najmłodszych poprzez młodzież i osoby starsze, nie tylko z terenu diecezji południowej. W pięknym otoczeniu przyrody nad malowniczo położonym jeziorem ośrodka wypoczynkowego w Gackach, dzięki Bożej łasce mogliśmy doświadczyć wspólnego czasu wielbienia Boga, pracy w małych grupach, czasu modlitwy oraz słuchania Bożego Słowa głoszonego przez siostrę Carlę Quitoriano, kolporterkę z Wiednia w bardzo praktyczny sposób. Jej niesamowite doświadczenia z Bogiem budowały naszą wiarę każdego wieczora, zachęcając do autentycznego uczniostwa i głębokiej, żywej relacji z Jezusem na co dzień.
Naszym wspólnym przywilejem była również służba na rzecz drugiego człowieka, którą w różnych formach z radością podejmowaliśmy każdego dnia w pobliskich miastach Busko-Zdrój oraz Pińczów. Warunki pogodowe trzeba przyznać były dość wymagające, z nieba przez cały tydzień leciał żar, stanowiąc spore wyzwanie dla wielu z nas, nie przeszkodził on jednak w jedności i z miłością realizować wymodlony plan działań misyjnych. Na stoiskach Błękitnych Stref promowaliśmy między innymi lokalnie działającą na rzecz mieszkańców obu miast Dobrosferę, program Gra o życie, z zapałem obsługiwała nasza cudowna młodzież, odbył się także program Ciuchcia Zdrowia dla najmłodszych oraz Expo Zdrowie. Codziennie pracowało stoisko z literaturą oraz misja od domu do domu. Szczególnym wydarzeniem podczas campu był Piknik Rodzinny, który we współpracy z miejscowym Urzędem Miasta, dwukrotnie odbył się w Parku Zdrojowym w Busku-Zdroju. Piknik dedykowany był rodzinom z dziećmi, na które czekało wiele atrakcji. Wzięły w nim udział zarówno młodsi jak i starsi, mieszkańcy miasta oraz osoby przyjezdne wypoczywające w buskich uzdrowiskach. Równolegle do programu realizowanego podczas Pikniku Rodzinnego, mielismy także mozliwość wystapić z programem artystycznym na deskach zdrojowej muszli koncertowej, który swoją treścią oraz muzyką przyciągnął wiele osób zainteresowanych. We współpracy z pińczowskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej podczas campu została udzielona pomoc tym, którzy od wielu miesięcy tej pomocy bardzo potrzebowali. Okazuje się, że tak niewiele jak porąbanie drewna, wniesienie go do szopy, podłączenie pralki, sprzątanie domu, czy mycie okien potrafi wnieść do ludzkich domów tak wiele radości i wdzięczności. Camp za nami, ale te spotkania z drugim człowiekiem, tych wiele wyjątkowych rozmowów, opowieści o życiowych sprawach, chwile wzruszeń, zawiązanych relacji i wiele rozsianej literatury niech nie pozostaną na długo jedynie głęboko w naszej pamięci, ale niech dobry Bóg obficie błogosławi, tak aby to wysiane ziarno dojrzało i we właściwym czasie dla Jego chwały przyniosło owoc w postaci tych, którzy zasilą szeregi ponidziańskiej wspólnoty osób wierzących. Zwieńczeniem całego tygodnia campu misyjnego był piękny chrzest 4 osób, które zdecydowały pójść za Jezusem dokądkolwiek ich poprowadzi. Niech Bóg ich strzeże i chroni oraz czyni solą tej ziemi na drodze do niebiańskiego Kanaanu! Naszemu wielkiemu Bogu niech będzie za wszystko chwała! Dziękujemy Mu całym sercem za ten cudowny czas spędzony w Jego obecności i niezwykłej atmosferze przyjaźni i wzajemnego wsparcia.



















































